www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Wystrugał sobie… zawał!

Mało brakowało, a Marian Opania nie zagrałby już w żadnym filmie! A wszystko przez na pozór spokojne hobby!

Marian Opania lubi podłubać w drewnie. Chętnie rzeźbi piety, Maryję z Dzieciątkiem, Chrystusa. Zaczęło się od niewinnego dłubania scyzorykiem w kawałku drewna, dziś rzeźbienie to jego wielka pasja:
– Jestem samoukiem, chociaż być może mam jakieś zdolności genetyczne? Mój brat architekt wspaniale rzeźbi, więc ja, podpatrując go, troszkę nauczyłem się rzeźbiarskiego warsztatu- wyznał aktor w rozmowie z „Claudią”.

Choć dla pana Mariana rzeźbienie jest niezwykłym przeżyciem, a sam zapach świeżego drewna wyzwala pozytywne emocje, przez swą pasję aktor zaznał… dwóch zawałów!

– Czasem nad jedną rzeźbą męczę się przez trzy miesiące, a na przykład pietę wystrugałem w ciągu doby. Co prawda miałem wtedy pierwszy minizawał po tej piecie, bo rzeźbiłem dwadzieścia cztery godziny bez przerwy, paląc mocne papierosy. Skończyło się tym, że odjęło mi czucie w rękach, zaczęło mnie ściskać w piersiach i od tej pory muszę się leczyć na wieńcówkę. – wyznał aktor- Także przy rzeźbieniu Matki Boskiej i Chrystusa o mało się nie przekręciłem. Ale żyję. Widocznie był w tym palec Boży.- śmieje się dziś Marian Opania.

Strach pomyśleć, co by było, gdyby aktor znalazł sobie bardziej ekstremalne zainteresowania…


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>