www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

W szkole musiała mieć same piątki!

Weronika Marczuk w oczach przyjaciół jest „twardą babką o miękkim sercu”. Swoją wewnętrzną siłę zawdzięcza rodzicom, którzy wychowali ją wedle bardzo surowych zasad…


Nie zdobyła Kryształowej Kuli, ale i tak jest zadowolona z udziału w „Tańcu z gwiazdami”! Jednak Weronika Marczuk jako mała dziewczynka zawsze musiała być najlepsza. Inaczej w domu czekała na nią kara!

-Rodzice nie zdawali sobie sprawy, jak bardzo przeżywałam to, że nie mam prawa nawet do najmniejszych potknięć – zwierza się gwiazda na lamach „Kobiety i życia”. – Ale przyjaciele wiedzieli, co czułam. Gdy kiedyś dostałam z jakiegoś przedmiotu czwórkę, zażądali od nauczycielki poprawy oceny na piątkę, bo wiedzieli, że w domu czeka mnie bura.

Weronika Marczuk przyznaje też, że w dzieciństwie musiała spełniać wygórowane oczekiwania rodziców:
– Zawsze musiałam dobro innych przedkładać nad swoje – opowiada Weronika. – Nigdy nie pomyślałam, że mogłabym się zbuntować, powiedzieć na przykład rodzicom, że nie wszystkie przedmioty w szkole mi się podobają i że nie muszę mieć samych piątek.

Weronika Marczuk stwierdziła też, że choć nie zawsze wychowanie jakie otrzymała działało na jej korzyść, dzięki kindersztubie przeżyła ciężkie chwile:
– Gdybym nie była zahartowana w boju przez dom, zginęłabym – twierdzi gwiazda, której udało się wyjść z cienia.


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>