www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Ścibakówna pakuje walizki i zostawia męża…

Aktorka nie przepada za transmisjami meczy w telewizji. Ale jej mąż, Jan Englert to kocha! Czy to wystarczający powód by się rozstać?


Każda kobieta dobrze to zna: okupacja telewizora, puszki po piwie i… głośne okrzyki, gdy już padnie wyczekiwany gol! Nerwy, fochy i protesty nic tu nie pomogą, bo żaden facet nie zrezygnuje z możliwości obejrzenia meczów Euro 2012. I dlatego Beata Ścibakówna ma pomysł, jak zażegnać wszelkie konflikty…

– Proszę, żeby telewizor był ściszony, bo nie chcę mieszkać na stadionie – zwierzała się aktorka w programie „Pytanie na śniadanie”. Taka metoda działa na krótko, bowiem po jakimś czasie rośnie w niej poziom frustracji. Jak wówczas Beata Ścibakówna radzi sobie z negatywnymi emocjami? Pakuje walizki i… zostawia męża na kilka dni.

– Na jeden tydzień chciałabym wyjechać gdzieś z koleżankami na zakupy czy wakacje pod palmami, a potem wrócić na finały, bo to może być ekscytujące… – mówiła aktorka.

Podobno taki krótki wyjazd robi dobrze każdemu związkowi. Pod warunkiem, że wpatrzony w ekran telewizora mąż w ogóle zauważy nieobecność żony…


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>