www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Rzucił się na Dorocińskiego z siekierą!

Marcin Dorociński dla roli jest gotów na spore poświęcenia. Czasem jednak trzeba znieść więcej, niż zakłada scenariusz…

„Ja zostawiam w każdym filmie – przynajmniej tak się staram – kawał serca, a zdarza się, że krwi, potu, łez…” – mówi Marcin Dorociński w wywiadzie dla „Tele Tygodnia”. Jednak słowa aktora trzeba potraktować dosłownie za każdym razem, gdy spotyka na planie… kolegę po fachu, Eryka Lubosa.
– Gdy kręciliśmy „Boisko bezdomnych”, mój kolega Eryk Lubos potrącił mnie niechcący – i poszła krew. W „Róży”, gdzie gra Wasyla, w scenie z siekierą przypadkowo na mnie upadł, że aż mnie przytkało. Musiałem pojechać do szpitala, żeby sprawdzić, czy nie mam połamanych żeber.

Na szczęście Marcin Dorociński nie chowa zbyt długo urazy:
– W tym zawodzie, nawet jeśli są dołki, jakieś słabe strony, jeśli na przykład trzeba sobie coś przykleić do twarzy, to cały ten trud nie jest na nic. Wszystko warto znieść, jeśli potem wychodzi piękny film. A o trudach szybko się przecież zapomina… – wyznał aktor.

Prawdziwy profesjonalista…


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>