www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

PLAYBOY PIERDOŁA – rozmowa z Piotrem Adamczykiem

Piotr Adamczyk ma bogate doświadczenie zawodowe, ale to, co działo się na planie komedii „Och, Karol 2”, która trafi do kin 21 stycznia 2011, przerosło jego najśmielsze oczekiwania.

Okazało się, że baraszkowanie w łóżku z sześcioma aktorkami to przeżycie wysoce ekstremalne.

adamczyk_piotr


Mam wrażenie, że zazdrości panu większość mężczyzn Polsce.

Oglądając plakat i zwiastun „Och, Karol 2″? Czytając scenariusz, też niezwykle cieszyłem się, że czeka mnie taka wspaniała zwielokrotniona przygoda. Tymczasem okazało się, że wszystko, co dobre, w nadmiarze bywa niebezpieczne. Mój organizm został poddany dużym napięciom. Grając w „Och, Karol 2”, gdzie spotkałem na planie w jednym czasie cztery piękne kobiety, zrozumiałem moją postać. Wróciły też wspomnienia. Kiedyś prowadziłem w Warszawie imprezę powitalną dla kandydatek miss świata. Przypadkiem trafiłem na korytarz, gdzie stały 102 najpiękniejsze kobiety na Ziemi. Przechodziłem do wyjścia góra 30 sekund, ale bardzo mi się dłużyło. Zostałem rozstrzelany przez Amora serią z karabinu maszynowego.

Dobrze, że na planie „Och, Karol 2” amor był nieco łaskawszy…

Niby tak, ale z aktorkami, które wcielały się w kochanki Karola, miałem okazję dłużej przebywać. Proszę sobie wyobrazić, że sceny, których mi się zazdrości, grałem kilka dni z rzędu. Od nich zacząłem pracę na planie. Codziennie inne łóżko, inna aktorka. Przez chwilę miałem wrażenie, że gatunkowo to zupełnie inny film. Tego rodzaju emocje są jednak lepsze w dawkach minimalnych. „Och, Karol 2” może być przestrogą dla wszystkich, którzy marzą o licznych podbojach miłosnych i prowadzeniu życia uczuciowego na wielu frontach. Jeśli ktoś chce posiadać pięć kochanek w jednym czasie, musi zobaczyć ten film, bo dowie się jak ekstremalne psychicznie i kondycyjnie czekają go wyzwania.

A co w „Och, Karol 2” znajdą dla siebie kobiety?

To bardzo zabawna komedia adresowana do szerokiej publiczności. Myślę, że oprócz mężczyzn, którzy marzą, żeby iść do łóżka ze wszystkimi pięknościami, za którymi oglądają się na ulicy, na „Och, Karol 2” dobrze będą się bawiły także kobiety, bo ten mój playboy to żaden playboy. Karol jest człowiekiem w głębi duszy nieszczęśliwym. Ma popularną wśród mężczyzn wadę – łatwo daje się zauroczyć. Nie potrafi odmawiać kobietom. Film chętnie obejrzą też osoby, które widziały pierwszego „Och, Karola”. Zobaczą podobną historię, ale uwspółcześnioną, z zupełnie innymi dialogami. Scenariusz napisał Piotr Wereśniak na podstawie scenariusza Ilony Łepkowskiej.

Czyli pod płaszczykiem kobieciarza skrywa się prawdziwy Karol, który szuka tej jednej jedynej?

W przypadku komedii o relacjach damsko-męskich taka teza dobrze brzmi. Na każdego czeka prawdziwa miłość i taka też jest puenta naszego filmu. W kinie oczekujemy prawdopodobnych historii, które nas rozbawią. Miałem ogromną przyjemność pracy na planie i wrażenie, że wreszcie robimy film komercyjny z prawdziwego zdarzenia. Zmieniło się myślenie polskich producentów. Nie ma głupich oszczędności, tylko rozmach. Kręciliśmy na sprzęcie, na jakim powstają filmy hollywoodzkie. Jestem przekonany, że Piotr Wereśniak, który jest ciekawym i twórczym reżyserem, wraz z operatorem Tomkiem Dobrowolskim dostali wszystkie zabawki do tego, żeby zrobić film efektowny.

1 2 3

Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>