www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Patricia Kazadi: „Brakowało mi wiary w siebie” [wywiad]

„Najważniejsza jest pewność i wiara w siebie. Tego mi brakowało, gdy byłam młodsza i wpływało to negatywnie na moje kontakty z ludźmi” – opowiada wokalistka i prezenterka Patricia Kazadi.

Uważasz się za kobietę atrakcyjną? Masz własną definicję piękna?
O matko, jakie pytanie! Chyba mało która kobieta lubi mówić o tym, jak siebie postrzega. Na pewno nie czuję się brzydka i nieatrakcyjna, akceptuję siebie taką, jaką jestem, kocham swoje ciało. Bo jeżeli ja nie będę siebie doceniać, to nikt tego nie zrobi.

A widzisz… Jednak potrafisz mówić o sobie (śmiech)..
Najważniejsza jest pewność i wiara w siebie. Tego mi brakowało, gdy byłam młodsza i wpływało to negatywnie na moje kontakty z ludźmi. Oczywiście jest kilka rzeczy w moim ciele, które nie do końca mi się podobają, ale to jestem ja. Co by było jakbyśmy wszyscy wyglądali tak samo? Nuda! Moja definicja piękna? Piękno wewnętrzne, inteligencja, głębokie spojrzenie i szczery uśmiech. Ważne jest żeby kobieta czuła się atrakcyjna, dbała o siebie a sukces murowany.

Często pytam o to inne aktorki: myślisz, że uroda pomaga w show-biznesie?
Myślę, że na pewno. Szczególnie w zawodzie aktora. Nie zawsze musi być to szablonowe piękno. Często oryginalna uroda, charyzma, coś ciekawego w twarzy jest w stanie przyciągać uwagę. Nie ma co się oszukiwać- piękna kobieta, z długimi nogami i dużymi piersiami ma dużo większe szanse zaistnieć na rynku niż ta, która reprezentuje większość. Samej mi się zdarzyło usłyszeć, że gdybym zrobiła to czy tamto ze swoim ciałem , gdybym inaczej się ubierała czy czesała to szybciej zrobiłabym karierę i dotarłabym do szerszej widowni. Tyle, że co z tego, jeżeli nie byłabym sobą?

Jak sobie na co dzień radzisz z popularnością i zainteresowaniem mediów?
Na co dzień nie mam z tym żadnego problemu. Nie jestem śledzona i napastowana przez paparazzi (śmiech). Żyję sobie normalnie, chodzę w dresie i spokojnie mogę pokazywać się na mieście bez żadnego stresu. Zdarza się, że ktoś poprosi mnie o autograf czy zdjęcie. Jest to bardzo miłe, bo to znaczy, że to, co robię podoba się, a to jest dla mnie najważniejsze. Jedyne, co mi przeszkadza i wydaje mi się „niefajne” to jak ktoś robi mi zdjęcie telefonem, czy aparatem z tzw. ukrycia. Nie wiem czemu ma to służyć? A umieszczanie takich zdjęć na portalach jest nie fair.

No właśnie. Istnieje też ciemna strona show-biznesu. Plotkarskie portale, skandale, kłamstwa. Zgadzasz się na nie?
Myślę, że nie mam większego wyboru. To nieodłączna część życia publicznego. Staram się żyć w zgodzie z prasą i nie wchodzić w konflikty. Tak naprawdę nie byłoby gwiazd bez paparazzi, prasy i medialnego szumu. Także powinniśmy żyć w symbiozie. Oni chcą dostać swoje zdjęcie a my chcemy żeby nasz film, płyta czy książka rozeszła się w dobrym nakładzie. Nie popieram jednak wchodzenia w życie prywatne osób publicznych, ponieważ są pewne granice, które nigdy nie powinny zostać przekroczone. Nie chciałabym być tak popularna, że nie mogłabym czuć się bezpieczna i swobodnie żyć. To byłoby niezdrowe.

Czy plotki są w stanie wyprowadzić cię z równowagi?
Oj myślę, że byłoby to bardzo trudne. Nie jest łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Mało kto widział mnie w takim stanie i całe szczęście (śmiech). Na początku swojej przygody medialnej czytałam opinie i komentarze internautów, ale jak tylko zauważyłam, że wpływa to negatywnie na moje samopoczucie i samoocenę natychmiast przestałam. Ludzie potrafią być okrutni, ale jest także wielu wspaniałych, pozytywnych ludzi, którzy cieszą się sukcesem innych i dzielą się swoimi przeżyciami ze światem. Takich ludzi bardzo cenię i staram się takimi ludźmi otaczać. Jak sama powiedziałaś: to są pomówienia, plotki i one nie są w stanie mnie urazić czy zdenerwować. Moja nauczycielka w podstawówce zawsze powtarzała: „Il n’ya que la verite qui blesse”- tylko prawda rani.

Pamiętasz największą bzdurę, jaką plotkarskie portale lub brukowce wymyśliły na twój temat?
Niestety nie pamiętam. Być może takiej nie było (śmiech). A mówiąc poważnie- staram się traktować wszystkie plotki z przymrużeniem oka. Po pierwsze nie śledzę wszystkich doniesień na swój temat, a jeżeli już takowe do mnie docierają, zazwyczaj są zabawne i nieszkodliwe. Dziwię się tylko, że to, że przytyłam 3 kg., czy to, że mam odrost budzi jakiekolwiek zainteresowanie.

Aktualnie jesteś sama, czy twoje serce jest już zajęte?
Bynajmniej. Moje serce jest na tyle duże, że nie brakuje w nim miejsca (śmiech).

Czego przede wszystkim oczekujesz od mężczyzny swojego życia?
Ciężko mi powiedzieć, bo jeszcze go nie poznałam (śmiech). U mężczyzn przede wszystkim zwracam uwagę na takie cechy jak: poczucie humoru, inteligencja, wiedza i pomysłowość. Ale najważniejsze dla mnie jest abym mogła czuć się przy nim bezpieczna, tak abyśmy mogli wzajemnie na sobie polegać.

Co najbardziej i najczęściej cię wzrusza?
Myślę, że najczęściej wzruszam się na koncertach. Dobra muzyka, piękno sztuki, alikwoty wydobywane z instrumentów… Tego nic nie jest mi w stanie zastąpić. Zdarza mi się też wzruszać, gdy widzę czyjeś nieszczęście lub gdy obserwuję bezwarunkowe dobro. Dobre czyny i dobrzy, szczerzy ludzie są inspirujący i wspaniali.


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>