www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Ochraniała ich… milicja!

Paweł Stasiak, czyli wokalista Papa Dance przyznał się do współpracy z milicją! Co więcej, muzyk jest „niebieskim” bardzo wdzięczny, za to, co dla niego zrobili!

W latach 80. Paweł Stasiak był idolem wielu nastolatek. Jego fanki gotowe były na wszystko!
– Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to dziewczyny, które po koncercie w Operze Leśnej w Sopocie, położyły się plackiem na ulicy przed naszym busem, nie chcąc wypuścić Papa Dance z miasta – wspomina wokalista w wywiadzie dla „Życia na gorąco”. – Sprytne dziewczyny potrafiły wynająć pokoje w hotelach, gdzie nocowaliśmy. A później pukały w ściany w celu większej integracji. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ówczesne fanki były bardziej szalone i nieobliczalne niż dziś. A czasami nawet niebezpieczne.

Na szczęście nad bezpieczeństwem popularnego wówczas zespołu czuwało… MO.
– Pamiętam, że po występie w hali sportowej w Łodzi wychodziliśmy otoczeni milicyjnym szpalerem. Niewiele brakowało, a zostalibyśmy bez koszul, bo fanki usilnie starały się wyrwać z nas „coś” na pamiątkę – zwierza się Paweł Stasiak.

Całe szczęście, że MO nie pozwoliło na rozszarpanie dobra narodowego, jakim był zespół Papa Dance!


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>