www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Michał Piróg popijał leki alkoholem!

Kilka lat temu Michał Piróg nabawił się poważnej kontuzji kręgosłupa. Jak dawny tancerz radził sobie wtedy z bólem?

Sześć lat temu Michał Piróg prowadził bardzo intensywny tryb życia. Skończyło się to dla niego poważną kontuzją kręgosłupa. Tancerz był nieustannie na silnych lekach przeciwbólowych, po których nie mógł nawet chodzić, tylko „pełzał”.

 

Miałem sparaliżowane nogi, korpus, trochę czucia w dłoniach i mogłem poruszać głową. Niewesoło. Rehabilitacja nie przynosiła oczekiwanych rezultatów, potworny ból towarzyszył mi przez 24 godziny na dobę, więc 4 razy dziennie dostawałem domięśniowo ketonal, a żeby zasnąć psychotropy. Wykoncypowałem sobie, że skoro ceną za uwolnienie się od bólu i tak musi być rozwalenie sobie wątroby i trzustki, to warto znaleźć „lepszy” sposób. I znalazłem, a jakże: alkohol! Zmniejszyłem dawki leków, bo popijane alkoholem działały mocniej i szybciej.

Miało to fatalny wpływ na psychikę Michała Piroga.
Kiedy jesteś na lekach popijanych alkoholem, psychika nie jest ważna, bo gdzieś odpływasz… po prostu cię nie ma. No cóż, na dłuższą metę nie było to jednak żadne rozwiązanie.

Wyjściem z impasu okazało się dla Michała Piroga odnalezienie chińskich rehabilitantek, które skutecznie postawiły go na nogi.

Refleksoterapia, ziołolecznictwo, medycyna tybetańska. To one zdjęły mi gorset i dzięki nim zacząłem znów chodzić – mówi Michał.


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>