www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Miała zostać żoną… indiańskiego wodza!

Beata Pawlikowska nie od dziś wie, że życie w dżungli jest pełne niebezpieczeństw. Zwłaszcza gdy wpadnie się w oko… wodzowi plemienia!

W dżungli je larwy, mrówki, zupę z małpy. Nie boi się wyczerpującego marszu, głodu i deszczu. A jednak Beacie Pawlikowskiej przydarzyła się przygoda, po której podróżniczka jeszcze długo nie mogła do siebie dojść…

– Pewnego razu Indianie chcieli mnie… sprzedać. – opowiada podróżniczka w rozmowie z „Rewią” – Jeden z wodzów miał niebieskie oczy. Jego żony i dzieci były czarnowłose i czarnookie, a on pragnął mieć żonę o niebieskich oczach, żeby jego dzieci też takie były.
Indianie zabrali więc Beatę Pawlikowską do wioski niebieskookiego wodza. Kazali jej wejść do szałasu. W nocy podróżniczkę obudziła burza. I wtedy przerażona dostrzegła w ciemności postać pochylającą się nad nią…


– Co mogłam zrobić?! Nie miałam przecież broni – opowiada wstrząśnięta podróżniczka – Jedyne, co mi przyszło do głowy to… śpiewać na cały głos Franka Sinatry „Strangers in the Night”. Postać zniknęła. O świcie przewodnicy szybko przygotowali łódź i odpłynęliśmy. Wódz podobno stwierdził, że jestem za głośna na żonę.

I tak Beata Pawlikowska odetchnęła z ulgą. Ciekawe, czy opinię indiańskiego wodza mógłby potwierdzić były mąż Blondynki, Wojciech Cejrowski, o którym podróżniczka powiedziała:
– To był mąż i nie-mąż jednocześnie, ale nie był miłością mojego życia, gdyby był, nie odeszłabym. (…) To nie był dobry związek. Nie lubiliśmy się, nie byliśmy przyjaciółmi. Walczyliśmy, rozstawaliśmy się, wracaliśmy. Na całe szczęście to dla mnie zamknięty rozdział.


Wpisz komentarz

  1. 6 sierpnia 2016 16:32

    WIELBICIEL:

    Zjawiskowo piękna blondyneczka o potężnej dozie seksapilu , która lubi i potrafi idealnie wyeksponowac swoje niepowtarzalne wdzięki , a boskie nózki w szczególności .Uwielbiam Beatkę i POZDRAWIAM .

Podobne posty:

/* */?>