www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Małaszyński o pracy przy filmie „Skrzydlate świnie”

Wyznał, że niesamowitym problemem był dla niego… krzyk.

Grając kibica musiał bardzo intensywnie używać swojego gardła.

„Ten krzyk przypłaciłem urazem krtani. Dwa razy podczas kręcenia filmu straciłem głos, było naprawdę źle. Pierwszą sekwencję – tę, która otwiera „Skrzydlate świnie”, ledwo ciągnę. Wyszło naturalnie, bo mam już totalnie zdarte gardło. Ryzykowałem, wieczorem miałem spektakl i naprawdę bałem się, że na scenie nie powiem ani słowa. W kółko przynoszono mi kogel-mogel, rozgrzewałem się też czymś mocniejszym. Alkohol pomaga, oczywiście bez przesady”– zdradził w rozmowie z „Galą”.

Na szczęście Paweł poradził sobie z tym problemem i udało mu się zakończyć zdjęcia do filmu bez większych urazów. Oglądając efekt jego pracy można powiedzieć, że było warto.

mwmedia_20101027_215817


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>