www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Ktoś groził znanej aktorce!

Zaproszenie na casting? Główna rola w filmie czy w serialu? Na taką propozycję liczyła Katarzyna Bujakiewicz, gdy pewnego dnia odebrała komórkę. Ale się przeliczyła…

Gwiazda w wielu wywiadach chętnie podkreśla, że jest poznanianką i dlatego lubi oszczędzać. Zwłaszcza jeśli chodzi o ciuchy:
Nie mam dużych wymagań, latami chodzę w tych samych ubraniach, dopiero kiedy się rozpadną, kupuję nowe. Raz do roku mam fantazję i jadę z przyjaciółkami do Berlina. Kupujemy dżinsy Diesla, bo tam są w dobrej cenie – powiedziała na łamach „Twojego Stylu”.

Co ciekawe, aktorka nie chce iść śladem swoich koleżanek po fachu, które na wielkie wyjścia pożyczają ciuchy od projektantów… Mało tego! Gwiazda nie chce nawet uczestniczyć w imprezach typu: otwarcie sklepu, gdzie celebrytki dostają atrakcyjne upominki… Dlaczego?

Bo to jest nudne i nic nie wnosi do mojego życia. A poza tym lekko żenujące. Czasem ktoś dzwoni z taką propozycją, a gdy odmawiam, jest wręcz agresywny. Kiedyś nawet usłyszałam: „To się źle dla pani skończy”. Mam się bać, że nie będę już miała więcej takich propozycji? Przeżyję bez nich – oświadcza Kasia Bujakiewicz.

Nie oznacza to jednak, że Kasi wcale nie uczestniczy w imprezach modowych:
Czasem w Poznaniu idę na otwarcie salonu po przyjacielsku, jak na przykład do Natalii Jaroszewskiej, z którą znamy się od lat – zaznacza aktorka.

I jak tu jej nie lubić?


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>