www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

„Jestem sobą!” – rozmowa z Elą Romanowską

Kiedyś próbowałam się zmienić, z różnym skutkiem. Teraz akceptuję siebie – opowiada aktorka i uczestniczka muzycznego show Elżbieta Romanowska.

TP: W jakim repertuarze czuje się pani najlepiej?
ER: Bardzo dobrze śpiewało mi się „Diamonds are a girl’s best friend”. Za tę piosenkę otrzymałam wysokie noty od jurorów. Dobrze, że kolejną piosenkę dostałam zupełnie inną, z repertuaru zespołu Maanam. Tak więc lubię się sprawdzać w różnym repertuarze. Fajnie, że mam okazję robić to w „Jak oni śpiewają”. Z odcinka na odcinek śpiewam coś nowego. Na razie badam i szukam ulubionych piosenek. Szkoda tylko, że od trzech tygodni gardło mi płata figla i ciągle mam problemy z głosem.

TP:Może warto więc zmienić program i sprawdzić się na parkiecie „Tańca z gwiazdami”?
ER:Kto by mnie tam podnosił? (śmiech). Chyba, że zatańczyłabym z… Pudzianem. Mówiąc serio, bardzo lubię tańczyć. To moje hobby, sposób na odreagowanie stresu. Na razie śpiewam, świetnie się bawię i jest mi dobrze. Zostanę przy tym.

TP:Zgadza się Pani z opinią Edyty Górniak, że jest Pani piękna w puszystych kształtach i powinna zostać „przy kości” żeby nie zmienic się w zwykłą, smukłą blondynkę?
ER:Jestem jaka jestem. Kiedyś próbowałam się zmienić, z różnym skutkiem. Bywały lepsze i gorsze dni. Teraz zupełnie akceptuję siebie. Może nie wszystkim się podobam. Ale jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził! Uważam, że od wyglądu ważniejsze jest to jakim się jest człowiekiem.

TP:A jakim pani jest człowiekiem?
ER:Staram się pozytywnie patrzeć na życie. Mam regułę, że zawsze może być lepiej, ale i gorzej. Jak się mówi, szklanka która leży przy łóżku zawsze jest do połowy pełna.
TP:Co słychać u pani serialowej bohaterki w „Ranczu”?
ER:Właśnie pracuję nad końcówką czwartej serii serialu. Z Jolą różnie bywa. I będzie się działo sporo. Mogę zdradzić, że nadal będzie ze swoim mężczyzną, choć w związku będą zgrzyty. Resztę pozostawiam telewidzom, aby nie zdradzać za wiele.

TP:O jakiej roli marzy Pani najbardziej?
ER:O tej, która jest przede mną. Ta rola ciągle na mnie czeka. Marzę, by zagrać Małgorzatę w „Mistrzu i Małgorzacie”. Mam jednak wrażenie, że muszę jeszcze odczekać. Muszę nabrać doświadczenia życiowego i teatralnego.

TP:Może zagra Pani piosenkarkę?
ER:Być może. Jestem otwarta na takie propozycje.

TP:Ma Pani czas dla najbliższych?
ER:Nie bardzo. Ostatnio rzadko spędzam czas z rodziną, ale nadrobię to w święta. Moi rodzice przeprowadzili się niedawno do wymarzonego domu. Od paru dobrych lat nie mieszkam z nimi. Kursuję pomiędzy Warszawą a Wrocławiem, ale mój dom rodzinny jest w Szczecinie. Wbrew temu co się pisze, nie jestem wrocławianką. Urodziłam się w Głogowie, a wychowałam w Szczecinie.

Rozmawiał Tomasz Piekarski


Wpisz komentarz

  1. 28 listopada 2008 02:20

    jolcia:

    ciuch na 1. zdjeciu ma ekstra! super kolorki

Podobne posty:

/* */?>