www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Jarosław Kret puszcza bąki!

Choć niedługo stuknie mu pięćdziesiątka, Jarosław Kret lubi pobawić się jak mały chłopiec! Odkąd znany dziennikarz doczekał się potomka, szaleje ze szczęścia!

Wielu powodów do radości dostarczają prezenterowi przede wszystkim… zabawki małego Franka, dzięki którym znany tata może przenieść się w świat beztroskiego dzieciństwa.
– W dzieciństwie miałem czerwonego, blaszanego bączka ze spiralną sztycą, zakończoną kolorową gałką. To była niesamowita zabawka! Dawała mnóstwo radości.– wspomina pogodynek na łamach „Rewii”.

Niestety, Jarosław Kret długo nie nacieszył się ulubiona zabawką: – Długo się nim nie bawiłem, bo pewnego dnia mój brat tak zapalczywie nim kręcił, że wkręcił sobie dłoń w szczelinę, w którą wkręcała się spiralna sztyca. Rodzice oczywiście natychmiast bączka wyrzucili.

Łzom braci nie było końca, rodzice pozostali jednak nieugięci. Na szczęście dziś Jarosław Kret może ożywić tamte wspomnienia: – Niedawno kupiłem podobnego bączka mojemu małemu Franiowi. Jest znacznie bezpieczniejszy niż tamten z czasów PRL-u, ale i tak nie pozwalam mu go brać do rąk. Sam go wprawiam w ruch. Franio szaleje z radości, kiedy widzi tańczącego bączka- cieszy się Jarosław Kret.

Chyba więc największą frajdę z zabawy ma… tata!


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>