www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Jak Marta Żmuda Trzebiatowska pomagała bratu?

Aktorka mieszkała z narzeczonym i z bratem jednocześnie. Nie było łatwo…

W wielu wywiadach Marta Żmuda-Trzebiatowska podkreślała, że pochodzi z niewielkiej miejscowości – Przechlewa. Tam więzi międzyludzkie są o wiele trwalsze niż w stolicy. Dlatego aktorka nie musiała długo namawiać swojego młodszego o pięć lat brata, by przyjechał do Warszawy studiować psychologię społeczną. Dla obojga było oczywiste, że starsza siostra pomoże zaaklimatyzować się w Warszawie.

– Dzięki Marcie łatwiej było mi zaadoptować się w stolicy – mówi Mariusz Żmuda Trzebiatowski. – Na początku zamieszkałem z nią i jej narzeczonym Adamem.

W zamian za wikt i opierunek Mariusz starał się pomagać, jak tylko mógł:
– Kiedyś spieraliśmy się o coś, z naszego pokoju dobiegały podniesione głosy – wspomina aktorka, która w przeciwieństwie do brata ma ognisty temperament. – I nagle puka Mariusz: „Może wam pomóc? W końcu jestem psychologiem”.

Ale po pół roku wspólnego mieszkania mama zaczęła interweniować i namawiać syna na wyprowadzkę, bo: „Powinien nauczyć się samodzielności”.

– Gdy wyprowadził się na stancję, pierwszej nocy nie mogłam spać, popłakałam się, wyobrażając sobie, jak jest mu źle i smutno. Wciąż czuję, że jesteśmy połączeni, nawet gdy się nie widzimy – zwierza się aktorka.

Marta do tej pory zaprasza brata na obiady, podrzuca mu jedzenie i sprawia drogie prezenty. Bo kto lepiej zadba o braciszka niż starsza siostra?


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>