www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Jak Agnieszka Szulim prowokowała los?

Znana prezenterka każde święta spędzała z dala od stolicy. Szulim nigdy nie nudziła się na prowincji, bo bez względu na pogodę nigdy nie brakowało atrakcji!

Choć na co dzień Agnieszka Szulim raczej nie stylizuje się na kusicielkę, bywało, że jako nastolatka prowokowała chłopaków. A wszystko działo się w Śmigusa-Dyngusa, który Agnieszka Szulim spędzała z rodzicami w górach.

– Byłam wtedy nastolatką, to taki wiek, kiedy człowiek chce się najbardziej w takie rzeczy bawić, choćby się miało potem wrócić do domu przemoczonym do suchej nitki. Z koleżankami chodziłyśmy więc po okolicy i prowokowałyśmy los! – śmieje się dziennikarka w wywiadzie dla „Przyjaciółki”.

Nic dziwnego, że w Lany Poniedziałek było wesoło:
– Zawsze była niezła zabawa. I uciekanie przed chłopakami. Poza tym, jeśli nie w górach, to zawsze byłam u dziadków w Raszynie, gdzie Śmigus-Dyngus też był bardzo hucznie obchodzony. Moi koledzy co roku przyjmowali za punkt honoru wpakować mnie tego dnia co najmniej do wanny, nawet wtedy, gdy już nie byłam nastolatką.

To się nazywa mieć powodzenie! Ale od kilku lat ten dzień pani Agnieszka obchodzi raczej spokojnie:
– Teraz w moim domu odbywa się to znacznie skromniej i spokojniej – stwierdza ze smutkiem dziennikarka. No cóż, jest za to co powspominać!

 


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>