www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Dramat Marzeny Rogalskiej!

Widzowie postrzegają prezenterkę TVP 2 jako osobę wiecznie uśmiechniętą, która na poczekaniu potrafi wymyślić jakiś żart i skutecznie rozładować napięcie. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z cierpienia, jakie dotknęło Marzenę Rogalską…

Uśmiech i dobre słowo to jej wizytówka. Marzena Rogalska swoją żywiołowością i energią zdobyła sympatię widzów. Ale wielbiciele prowadzącej „Pytanie na śniadanie” nawet nie zdają sobie sprawy, że czasem trwanie w dobrym nastroju przez bite trzy godziny na wizji to dla Rogalskiej wielki wysiłek. Dlaczego?

Mój tato choruje, odkąd pięć lat temu miał wylew, i to jest dla mnie nieprawdopodobna lekcja życia, która pokazała mi też, jak trzeba doceniać każdą chwilę. Bo pewne rozmowy się już nie odbędą, pewne marzenia się nie spełnią – zwierza się dziennikarka na łamach „Przyjaciółki”. – To taka codzienna tęsknota za kontaktem z bliską osobą, którą się bardzo kocha. Mój tato potrafił codziennie wysłać mi SMS-a albo zadzwonić, żeby opowiedzieć o filmie, który obejrzał, co ciekawego wyczytał, czy jaki śmieszny dowcip usłyszał.

Teraz ojciec dziennikarki nie potrafi sam skontaktować się ze soją córką… Marzena Rogalska, choć jest bardzo zapracowana, poświęca dosłownie każdą wolną chwilę swojemu schorowanemu tacie. I choć dziennikarka bardzo cieszy się z tych momentów, przyznaje jednak, że są sytuacje, które ją przerastają. Na szczęście, może wtedy liczyć na wsparcie kogoś bliskiego.

Niesamowita więź łączy mnie z moją siostrą. Bardzo pomogła mi uporać się, pogodzić z chorobą ojca. Długo było tak, że wychodząc z domu rodziców, wsiadałam do samochodu i płakałam. Dzwoniłam wtedy do niej… – mówi Marzena Rogalska.


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>