www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Dramat Marii Niklińskiej!

„Dla widzów wciąż jestem dzieckiem z 5-10-15”

Choć od premiery albumu Marii Niklińskiej minęło już kilka miesięcy, odważny teledysk artystki wciąż jest szeroko komentowany w mediach. Sama zainteresowana uważa jednak, że chciała tylko zbuntować się w ten sposób i uciec przed wizerunkiem grzecznej dziewczynki, „córki Fajkowskiej”:
– Już dawno przestałam być Marysią. Dojrzałam, proces metamorfozy dziewczynki w kobietę już się zakończył. Głupio byłoby się z tego tłumaczyć. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że dla widzów cały czas jestem medialnym dzieckiem.- oburza się aktorka w wywiadzie dla magazynu „Flesz”- Ludziom zdaje się, że mnie znają, bo znają moją mamę. Wydaje im się, że dużo o mnie wiedzą. To zabawne, że moja rodzina traktuje mnie jak dorosłą osobę, a dziennikarze wciąż jak małą dziewczynkę z „5-10-15”.

I właśnie dlatego Maria swego czasu nie chciała mieć ze swoją mamą zbyt wiele wspólnego…
-Kocham moją mamę i nie chciałam się od niej odcinać. Jednak jak każda nastolatka buntowałam się, że chcę żyć własnym życiem. Jako aktorka nie miałam czystej karty i wtedy to mnie uwierało. Nie dostałam takiej szansy, jaką mieli debiutanci niebędący dzieckiem znanego rodzica. Wydawało mi się, że ciągle słyszę: „Skoro jesteś córką Fajkowskiej, to…” Nie wiadomo co. Kiedyś chciałam z tym walczyć, dziś już nie.

A jednak Maria walczy z tym wizerunkiem- choćby przy pomocy obrazoburczej dla niektórych osób płyty…

foto: MWMedia


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>