www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Doda: Wychodziłam z pokoju i płakałam

Dorota Rabczewska opowiada o tym, jak znosi chorobę swojego narzeczonego Nergala. I rozwiewa wszelkie wątpliwości, na temat swojej „metamorfozy”.

Sądziliście, że pewne bardzo osobiste sprawy dotyczące choroby Nergala nigdy nie zostaną ujawnione? Że Doda, narzeczona Darskiego nie będzie o nich opowiadać prasie?

Uważaliście, że białaczka, na którą zachorował Nergal spowoduje zmianę wizerunku Dody?

Przeczytajcie, co Rabczewska powiedziała w wywiadzie dla Wprost.

Na samym początku bardzo często (płakała – przyp. naszej red.), ale on tego nie widział, bo to by mu wcale nie pomogło. A mnie po prostu nagle dusiło w klatce i musiałam płakać. Patrzyłam na niego, jak miał dwa litry wody w płucach, wychodziła z tych płuc wielka rura, oddychał z trudnością, dusił się właściwie. I wtedy wychodziłam z pokoju i sobie płakałam. Zresztą na początku płakaliśmy razem parę razy. Ale nie tak, że gil do pasa i się zanosisz szlochem, tylko raczej symbolicznie.

….

Nie gram roli matki Teresy. Ja po prostu chcę uratować życie swojemu narzeczonemu i przy okazji wykorzystać to, że jestem popularna i uratować życie innym ludziom. To wszystko. Nie jestem żadną matką Teresą. Nadal jestem wyuzdana, prowokacyjna i nadal jestem skandalistką. Ale jedno nie wyklucza drugiego.

DODA_RABCZEWSKA_DOROTADODA_RABCZEWSKA_DOROTA

DODA_RABCZEWSKA_DOROTADODA_RABCZEWSKA_DOROTA

DODA_RABCZEWSKA_DOROTADODA_RABCZEWSKA_DOROTA

DODA_RABCZEWSKA_DOROTA


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>