www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Chciał się otruć przez… żonę!

Krzysztof „Diablo” Włodarczyk w czwartek przedawkował środki antydepresyjne. Gdy przez wiele godzin był w śpiączce, wszyscy pytali: dlaczego? Teraz znamy już prawdę!

Diablo” ma piekielnie trudny charakter. Okazuje się, że bokser rozrabia nie tylko na ringu, ale też i w domu. Dziś wiadomo, że do przedawkowania antydepresantów nie przyczyniły się niepowodzenia na ringu czy kłopoty finansowe, ale… kłótnie z żoną!

Jak podaje „Super Ekspress” Włodarczyk już od ponad dwóch lat nieustannie kłócił się z żoną, Małgorzatą (29 l.). Przyczyn jest wiele, m.in. skłonność boksera do romansów. – Krzysiek musi zrezygnować z miłego towarzystwa i nieprzespanych nocy – mówił gazecie Zbigniew Raubo (54 l.), pierwszy trener Włodarczyka.

Do kolejnej kłótni doszło w ubiegłym tygodniu, przez telefon. Przebywająca na wakacjach na hiszpańskiej Majorce żona groziła bokserowi, że od niego odejdzie. Włodarczyk nie czekał na rozwój wypadków, tylko… natychmiast pojechał do Hiszpanii. Gdy „Diablo” dotarł do hotelu, w którym zatrzymała się jego żona, ona nie chciała go wpuścić do pokoju. Krzysztof wpadł w furię, wywarzył drzwi, zniszczył także kilka sprzętów w pokoju hotelowym. Potem doszło do wielkiej kłótni.

Bokser zdążył jeszcze uciec przed obsługą i wrócił do Polski. Wkrótce po powrocie wziął całą paczkę tabletek antydepresyjnych. – Nie zrobiłem niczego wyjątkowo idiotycznego – mówi „Super Expressowi” Krzysztof Włodarczyk, pytany o incydent w hiszpańskim hotelu. – Cóż, po prostu drzwi się zacięły, a kiedy się nimi zająłem, przestały stawiać opór – mówi ze śmiechem. – Więcej o całej tej sprawie nie powiem ani teraz, ani nigdy – podkreśla bokser.

Wczoraj do Polski wróciła żona „Diablo”, wieczorem miało dojść do jej pierwszego spotkania z mężem od czasu awantury. – Chciałbym namówić Gosię na wspólny wyjazd gdzieś daleko. Tak daleko, żeby nikt nam nie przeszkadzał i żebyśmy mogli spokojnie porozmawiać i wszystko naprawić – mówi „Diablo”. – Na pewno nie polecimy do Hiszpanii, raczej nie wybieram się tam przez najbliższych kilka lat – śmieje się bokser, który ma zaskakująco dobry humor. – Było, minęło. Cała ta sytuacja na pewno mnie wzmocni, skoro mnie nie zabiła. Teraz trzeba zap… na treningach, budować formę i lać kolejnych rywali!

Być może Włodarczyk zrozumie, że zamiast tracić energię na awantury, powinien raczej wziąć się za treningi?


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>