www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Anna Mucha pod obstrzałem!

Aktorka wie, jak dobrze się „sprzedać”, nawet wtedy, gdy jest w błogosławionym stanie. Ale taka zaradność nie wszystkim przypadła do gustu…

Mimo ciąży Anna Mucha nie omija pokazów mody, czy imprez. Jej nazwisko pojawia się w każdej gazecie, a śmiałe wyznania o oczekiwanym orgazmie podczas porodu zaszokowały niejednego. Również Ilonę Łepkowską! Producentka postanowiła ostro ocenić postępowanie aktorki, którą przecież dobrze zna.

 

– Skoro nie będzie się czas jakiś na okładkach kolorowych magazynów z powodu nowej roli serialowej czy filmowej, skandalu, czy nowego partnera, to przecież zawsze można się znaleźć na okładce z powodu ciąży, prawda? – pisze Ilona Łepkowska w felietonie dla „TeleTygodnia”. Dalej jest jeszcze bardziej ostro.

– O ile pamiętam, Anna Mucha wygrała kiedyś proces ze znanym tabloidem, który wydrukował bez jej zgody zdjęcia z egipskiego bodaj urlopu. Wzbudziło to wówczas mój niekłamany szacunek. Dziś Anna Mucha postanowiła opowiedzieć – z ilustracjami! – o sprawie bardzo, bardzo intymnej, o swojej ciąży. Każdy przechodzień może wejść do kiosku i kupić sobie magazyn z brzuchem Anny Muchy. Każdy może przeczytać jej zwierzenia nie tylko o zmianie, jaka ją w życiu czeka, ale o fizjologii ciąży i porodu. Każdy może dotknąć jej brzucha – oburza się producentka.

Ilona Łepkowska postanowiła też zaapelować do sumienia aktorki i przypomnieć jej o prawie jej nienarodzonego dziecka do intymności. Tylko, czy takie ostre słowa przemówią gwieździe do rozsądku? Tu „Królowa polskich telenoweli” jest realistką:
– W pewnym sensie do tego niezdrowego i łamiącego Pani intymność zainteresowania sama Pani dała im tym wywiadem i zdjęciami pozwolenie… – smuci się Ilona Łepkowska.


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>