www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Anna Korcz: „Najlepiej w ogóle nie mieć dzieci”

Aktorka jest dobrym przykładem na to, że można stworzyć rodzinę patchworkową i nie zwariować. Jednak tylko Anna Korcz wie, jak wiele wysiłku trzeba włożyć, by zbudować poprawne relacje z dziećmi partnera…

Anna Korcz jest rozwiedziona, ma dwie dorastające córki: Annę i Katarzynę. Z nowym partnerem, Pawłem Pigoniem ma półtorarocznego synka. Nowy mężczyzna aktorki ma jednak dwóch synów z poprzedniego związku. Dziś artystka otwarcie przyznaje, że ułożenie poprawnych relacji z taką gromadką wcale nie było łatwe. Na początku problemem były układy pomiędzy córkami pani Anny, a Pawłem.


– Kiedyś droczyli się. Teraz bardzo się lubią. Nigdy nie było jakiegoś rozdźwięku między dziećmi a partnerem mamusi – zwierza się gwiazda w wywiadzie z „Na żywo”.

Nieco trudniej było dogadać się z synami partnera…
– Ze starszym lubię sobie pożartować, młodszy jest jeszcze przyklejony do tatusia. Można powiedzieć, że relacje mamy poprawne – opowiada Anna Korcz. – Jednak na to nie ma siły, to wszystko zapisane jest atawistycznie. Nigdy nie pokocha się cudzych dzieci tak samo jak swoje. Dlatego te związki, w których jedna ze stron nie ma dzieci, są łatwiejsze.


Aktorka zdradza, że ma swój sprawdzony przepis na udany związek.
– Najlepiej jest, gdy się ludzie spotykają, jak w ogóle nie mają dzieci, bo jeśli się ma partnera z tzw. odzysku, to trzeba pogłówkować, co zrobić, żeby jakoś mądrze poukładać relacje z jego poprzednią rodziną.


Mimo wszystko Anna Korcz każdego dnia dokonuje cudów by podzielić swój czas między dzieci; zarówno swoje, jak i partnera!


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>