www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Ania Wyszkoni: Miałam depresję poporodową

Od kilkunastu lat była ciągle w trasie, na scenie. I choć Ania Wyszkoni występowała aż do ósmego miesiąca ciąży, potem przyszły kłopoty psychiczne…

Ania Wyszkoni nie wyobraża sobie życia bez śpiewania. Dlatego gdy była już w dziewątym miesiącu ciąży i musiała zostać w domu i przygotować się do porodu, najpierw się ucieszyła. Ale gdy mała Pola przyszła już na świat, Ania przeżyła dramat:

– Wtedy w domu myślałam, że chwilę po porodzie czeka mnie nagrywanie płyty. Cieszyłam się na powrót do aktywności zawodowej, ale nie mogłam się na tym skoncentrować.- zwierza się Ania na łamach „Claudii”- Macierzyństwo na miesiąc wykluczyło mnie z kreatywnego myślenia, tworzenia muzyki, tekstów. Nie ukrywam, to mnie martwiło.

Dziś Ania Wyszkoni wie, że to były początki depresji:
– Zastanawiałam się, czy nie mam depresji poporodowej. Niby wszystko fajnie, jednak coś mnie blokowało. Sporo wtedy przeczytałam o baby blues. To, na szczęście, nie jest już tabu, ale wciąż za mało mówi się o tym publicznie. A sądzę, że trzeba. Chciałam bardzo wrócić do pracy: na scenę, do muzyki, lecz pojawił się strach: będzie ciężko, wszystko zapomniałam!

Dlatego mimo słów krytyki, z którą Ania spotykała się na każdym kroku, szybko wróciła na scenę i dziś jest szczęśliwą mamą:
– Pola też na tym skorzystała, bo wiedziałam, że mój smutek przełoży się na życie rodzinne, a lepiej, by dziecko miało uśmiechniętą, spełnioną mamę.- mówi wokalistka.


Wpisz komentarz

Podobne posty:

/* */?>