www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

Alicja Bachleda-Curuś przerywa milczenie

Mistrzyni dyplomacji? Alicja przeszła samą siebie.

W wywiadzie dla Twojego Stylu, polska aktorka robiąca karierę zagranicą potwierdziła rozstanie z Colinem Farrellem. Zabawne jest jednak to, w jaki zrobiła to sposób. Przeczytajcie:

Ważne, by spojrzeć na związek z boku i zastanowić się, czy idziemy we właściwym kierunku. Cieszę się, że nam się to udało i podjęliśmy z Colinem decyzję, by nasz związek przerodził się w ten bardziej przyjacielski, równocześnie odnosząc się z szacunkiem do uczucia, które nas łączyło. Bo mimo że nie żyjemy razem, jesteśmy sobie bliscy i wzajemnie się wspieramy. I zależy nam, żeby w miłości wychowywać naszego Henia.

Ciekawe, prawda? Colin nie chce na jej temat rozmawiać z prasą. Ona do niedawna też groziła przerwaniem rozmów prasowych, jeśli padnie choć aluzja do byłego kochanka. Nawet w święta Farrell nie odwiedził jej i synka. A tu taka bajka…

Pewne jest jedno. Na liście oficjalnych podbojów miłosnych Colina, nasza „polska duma” Alicja Bachleda-Curuś zajęła 35 miejsce, jak to kiedyś wyliczyła prasa. Kiedy pojawi się numerek 36?

colin_farrell

bachleda_curus_alicja


Wpisz komentarz

  1. 13 stycznia 2011 18:40

    kim:

    Bardzo lubie Alicje Bachlede. Zawsze uwazalam, ze byla zdolna, ladna i ciekawa. Dzis mysle, ze jest madra, piekna i elegancka kobieta, ktora wie, czego chce i podaza za glosem serca i rozumu. I nie obawia sie robic tego, czego pragnie w swoim wlasnym zyciu. W glebi duszy ona nie przejmuje sie prostakami i jakimis maniakami nawet nie na poziomie, ktorzy bardzo chcieliby w ogole zaistniec w jej zyciu i odgrywac w nim jakaskolwiek role. Ona nie potrzebuje nawiazywac do spraw po ewentualnej porazce i sugerowac ustalonych rzeczy (wolno czy nie jej sprawa).
    Ciesze sie, ze jest, bo takich kobiet jak ona jest naprawde niewiele i nie jedna chcialaby sie z Ala utozsamic. I nie tylko z Ala. Nie jedna rowniez tego nie potrafi, poniewac zeby zrobic tak banalna rzecz jak byc kobieta trzeba miec poczucie wlasnej godnosci, wartosci, szacunku i nie tylko do siebie, ale i do ludzi i ich rowniez doceniac. To, w jaki sposob traktujemy ludzi (kobiety) na szeroka skale jest odzwierciedleniem tego, jacy w glebi duszy sami jestesmy badz jacy chcielibymy byc. Kochamy skandale, sensacje i patrzec na tych, ktorzy sa pograzani. I kiedy pojawia sie szansa na to, by ich zgladzic z ziemia sami chetnie to robimy. Bo jestesmy przeswiadczeni, ze jednemu z nas cos wolno a drugiemu nie. Ale czy nam w rzeczywistosci tak wolno…? I jaki cel mamy w lganiu? Czy jest to spowodowane tym, ze szczerze nie wierzymy w to, co slyszymy, ale zadowala nas fakt, ze ktos dozna czegos nieprzyjemnego…i wtedy sie dalaczamy tak ‚ w razie czego’ i dla zabawy? Wpierw musimy sie zastanowic, czy dorastamy tej osobie do piet i czy ona znajduje czas na refleksje o nas.

  2. 13 stycznia 2011 21:38

    tom:

    ale alicjo, nieładnie pisać samemu o sobie pochlebne komentarze na forach. albo powiedz rodzince żeby tego nie robili bo to żałosne…

  3. 13 stycznia 2011 23:55

    Pam:

    Trochę głupio być takim numerkiem 35, no ale samo sobie winna bo NIE ŁAPIE SIĘ CHŁOPA NA CIĄŻĘ bez liczenia się JAKA JEST JEGO DECYZJA w tak odpowiedzialnej sprawie.

Podobne posty:

/* */?>