www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

„Nie chcę takiego życia ani żadnych dzieci”- twierdzi Dariusz Krupa

Menedżer gwiazd okazał się bardzo nieodpowiedzialną osobą. Tak przynajmniej twierdzi jego była, Iza Adamczyk.

„Z pozwanym zaczęłam pożycie w marcu 2010 r. We wrześniu 2010 zamieszkaliśmy razem w domu pozwanego. Prowadziliśmy wspólne gospodarstwo domowe. Mieliśmy wspólne plany na przyszłość. W lutym 2011 r. poinformowałam pozwanego, że jestem z nim w ciąży. Pozwany oświadczył mi, że nie jest z tego faktu zadowolony. Ja wówczas wymagałam regularnej hospitalizacji ze względu na zagrożoną ciążę. Pozwany polecił mojej rodzinie opiekować się mną do momentu przygotowania warunków bytowych dla nowo narodzonego dziecka. Po zakończeniu hospitalizacji wróciłam do Poznania, gdzie ponownie trafiłam do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Próby kontaktu z pozwanym i jego rodziną w tym czasie dały tylko efekt w postaci informacji przekazanej mi przez telefon przez Dariusza Krupę o treści: nie chcę takiego życia ani żadnych dzieci. Od tej pory pomimo dalszych prób kontaktu, został on przez pozwanego przerwany” – cytuje jej słowa „Super Express”.

Czy to możliwe, że Dariusz jest taką wyrachowana osobą? Nie skomentował jeszcze tej sprawy. Ciekawe, czy jego wersja wydarzeń będzie spójna z wyznaniami Izabeli.


Wpisz komentarz

  1. 5 grudnia 2011 06:46

    Awanka:

    Miałam o nim lepsze zdanie, ale widocznie sie myliłam. Przyzwyczaił sie przy Edycie do tego iz pieniądze zarabiała kobieta i tak chce żyć. Ta kobieta była widocznie niedochodowa więc nie chce sie z nią wiązać. Edyta miała racje ,że sie w to wtrąciła. Zrobiłabym to samo na jej miejscu – szkoda tylko dziecka.

  2. 18 lipca 2014 13:31

    Anonim:

    Była kochanka Dariusza Krupy zdecydowała się na oficjalny krok. Jak donosi Super Express, do Wydziału Rodziny i Nieletnich Sądu Rejonowego w jej rodzinnym Poznaniu wpłynął pozew o ustalenie ojcostwa podpisany przez Izabelę Adamczyk. W tym dokumencie Iza po raz pierwszy szczerze wyznaje, co zaszło między nią a byłym mężem Edyty Górniak.

    Z pozwanym zaczęłam pożycie w marcu 2010 r. We wrześniu 2010 zamieszkaliśmy razem w domu pozwanego wraz z moją 9-letnią córeczka Laurą oraz jego synem Allanem, nie zawierając przy tym związku małzeńskiego. Pożycie powódki i pozwanego układało się bardzo dobrze. Prowadziliśmy wspólne gospodarstwo domowe. Mieliśmy wspólne plany na przyszłość.

    W lutym 2011 r. poinformowałam pozwanego, że jestem z nim w ciąży. Pozwany oświadczył mi, że nie jest z tego faktu zadowolony. Ja wówczas wymagałam regularnej hospitalizacji ze względu na zagrożoną ciążę. Pozwany polecił mojej rodzinie opiekować się mną do momentu przygotowania warunków bytowych dla nowo narodzonego dziecka. Pozwany odwiedzał mnie w szpitalu i interesował się stanem zdrowia moim oraz dziecka. Po zakończeniu hospitalizacji wróciłam do Poznania, gdzie ponownie trafiłam do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Próby kontaktu z pozwanym i jego rodziną w tym czasie dały tylko efekt w postaci informacji przekazanej mi przez telefon przez Dariusza Krupę o treści: nie chcę takiego życia ani żadnych dzieci.

    Od tej pory pomimo dalszych prób kontaktu, został on przez pozwanego przerwany. Dnia 13.09.2011 wraz z dzieckiem pojechałam do Milanówka do domu pozwanego celem przedstawienia mu córki. Podczas rozmowy zadeklarował chęć uczestnictwa w życiu małoletniej Lei oraz partycypowania w kosztach utrzymania. Wyznaczyliśmy ostatecznie termin wizyty w urzędzie stanu cywilnego celem uznania ojcostwa Dariusza Krupy, jednak pozwany ponownie się nie stawił.

    Gratulujemy, nic tylko wiązać się z takim człowiekiem… Jeśli Krupa dalej będzie się wypierał ojcostwa, zostaną przeprowadzane badana DNA. Przypomnijmy, że o sprawie poinformowała Polskę jego była żona: Górniak atakuje byłego męża: „ZOSTAWIŁ CÓRKĘ BEZ OPIEKI”

Podobne posty:

/* */?>