www.topstars.pl

Najlepsze zdjęcia w sieci!

Bądź z nami na salonach!

„Jak oni śpiewają” big bitowo

Choć zabrakło Kasi Cichopek, odcinek poszedł jak burza, a Joasia Liszowska dała radę.

W trzecim odcinku programu „Jak oni śpiewają” zabrakło prowadzącej Kasi Cichopek, ale też przyczyna tej nieobecności była wyjątkowa – ślub! Od dawna wyczekiwany i wielokrotnie dementowany ślub z Marcinem Hakielem wreszcie doszedł do skutku.

Na stanowisku prowadzącej godnie zastąpiła ją Joanna Liszowska, tryumfatorka poprzedniej edycji „Jak oni śpiewają”.

Na tym nie koniec zmian na „liście obecności”. Z dwójki zagrożonych – Monika Mrozowska i Jacek Kawalec – odszedł Jacek Kawalec

Doszedł za to czwarty juror Paweł Rurak-Sokal z Blue Cafe.

Królowały rytmy big bitowe, niezapomniane przeboje ery The Beatles i dzieci kwiatów. Mocne były nie tylko głosy, ale i – nierzadko przerysowane, jak w przypadku Jolanty Fraszyńskiej – kostiumy, wśród których prym wiodły kloszowe sukienki w grochy,  małe czarne i wielkie, wielobarwne aplikacje kwiatowe.

Karolina Nowakowska głosiła, że „Ktoś pokochał mnie”, ale jurorom bardziej podobała się „z obrazka”, jak to określiła Zapendowska, niż z głosu.

Żora Korolyow wykonał taneczne „La Bamba” tak, że jurorkę Górniak aż nogi poniosły

Za to Tomasz Stockinger w przeboju „Love me tender” wypadł dramatycznie

Podobnie było też z interpretacją Jerzego Zelnika – całe jury zauważyło nieczyste dźwięki, ale też całe zachwycone było zbudowanym przez aktora nastrojem do „Yesterday”.

Łukasz Dziemidok – nie wiem, jak z głosem, ale z wyglądu i w stylowym futerku, przypominał jako żywo Jima Morrisona z The Doors. Edyta Górniak przyznała, że Łukasz ma piękną barwę głosu, tylko problem w tym, że młody aktor „nie trafia w dźwięk”.

Ania Mucha z programu na program… odlatuje coraz dalej i wyżej. Tym razem przebrała się za zakonnicę i próbowała zaśpiewać „Satisfaction” Rolling Stones’ów w manierze gospel… Ten występ najlepiej podsumowuje komentarz Eli Zapendowskiej: „Ty Urbanie polskiej estrady, opluwaczko wszelkich wartości!”

Z kolei Kasia Galica tak słodziła w piosence “Sugar”, że aż z lekka przesłodziła.

Jola Fraszyńska „odjechała autostopem” ciesząc się życiem i swoim występem

Ela Romanowska stopowała natrętów śpiewając „Nie bądź taki szybki Bill”.

Największego komplementu doczekała się chyba Ola Szwed, za swoją interpretacją hitu „Trzynastego” i to z ust samej Elżbiety Zapendowskiej – „ta wersja była lepsza od oryginału”. Czegóż można chcieć więcej, niż takiej oceny?

Na gwiazdę wyrasta też Artur Chamski. Najsłynniejszy okrzyk muzyczny świata – „Help” – wykonał ostro, z werwą, z prawdziwie rock’n’rollową ekspresją.

Poziom, co prawda wyrównany, ale i tak ktoś w tym programie odpaść musi. Jacek Kawalec „Jokerem” uratował Elę Romanowską, za to w następnym odcinku bronić się będą zagrożeni Łukasz Dziemidok i Kasia Galica.


Wpisz komentarz

  1. 21 września 2008 23:22

    tom:

    fajne macie zdjecia na tej stronie

Podobne posty:

/* */?>